Zaczęło się od kilku lekcji. Dziś to PROGRESS.
Mam na imię Aleksandra i od ponad dekady uczę języka niemieckiego oraz angielskiego.
PROGRESS zaczynał się od klasycznych korepetycji. Choć właściwie… czy na pewno klasycznych?
Od początku zależało mi na czymś więcej niż tylko przekazaniu wiedzy. Nigdy nie satysfakcjonowało mnie podejście: „wykuj”, „zapamiętaj”, „tak po prostu jest”. Najważniejsze było dla mnie zawsze znalezienie takiego sposobu wyjaśnienia, aby uczeń naprawdę zrozumiał dane zagadnienie, a nie jedynie nauczył się poprawnie wykonywać konkretne ćwiczenie.
Z czasem pojawiali się kolejni kursanci, kolejne potrzeby i coraz więcej pomysłów na to, jak uczyć inaczej niż według utartego schematu: podręcznik, rozdział, ćwiczenie, następna strona.
Dziś PROGRESS to miejsce, w którym język ma przede wszystkim działać w prawdziwym życiu.
Niemiecki jest częścią mojej historii.
Od dziecka regularnie przebywałam w Niemczech i wśród Niemców. Dzięki temu poznawałam język nie tylko jako przedmiot szkolny, lecz przede wszystkim jako coś żywego — sposób komunikacji, codzienne zwroty, intonację, kulturę i sposób myślenia.
Od 6. roku życia, równolegle z nauką w polskiej szkole podstawowej, uczęszczałam również do szkoły języka niemieckiego. Ta naturalna obecność niemieckiego w moim życiu z czasem przerodziła się w świadomą drogę zawodową.
Ukończyłam germanistykę ze specjalizacją nauczycielską, a w pracy magisterskiej zajmowałam się rozwojem językowym dzieci dwujęzycznych oraz ich osiągnięciami poznawczymi na przykładzie rodzin polsko-niemieckich.
Praca magisterska, germanistyka
„Rozwój językowy dzieci dwujęzycznych i ich osiągnięcia poznawcze na przykładzie rodzin polsko-niemieckich”
Temat wielojęzyczności pozostaje mi szczególnie bliski do dziś. To obszar, z którym wiążę swoją przyszłość również naukowo — interesuje mnie dalsza praca badawcza nad tym, jak funkcjonują osoby wychowujące się i żyjące w więcej niż jednym języku.
Wielojęzyczność jest dla mnie jednak nie tylko przedmiotem zainteresowania akademickiego. Ma też bardzo osobisty wymiar, ponieważ prywatnie wychowuję córkę w trzech językach. Dzięki temu obserwuję rozwój językowy nie tylko z perspektywy nauczyciela i badacza, ale również rodzica.
Od lat interesuje mnie jednak nie tylko sam język, lecz także to, w jaki sposób człowiek go przyswaja, zapamiętuje i zaczyna używać coraz bardziej naturalnie — bez ciągłego analizowania każdej struktury.
Teoria ma dla mnie znaczenie tylko wtedy, gdy działa w praktyce.
Dlatego stale rozwijam swoją wiedzę z zakresu dydaktyki, psycholingwistyki i procesów uczenia się, ale nie buduję metody wyłącznie zza biurka.
Każde rozwiązanie konfrontuję z tym, co widzę podczas pracy z kursantami: co pomaga im zacząć mówić, co skutecznie utrwala słownictwo, gdzie pojawia się blokada i co sprawia, że język staje się coraz bardziej automatyczny.
Właśnie tak powstał sposób pracy PROGRESS — mniej biernego przyswajania, więcej świadomego i aktywnego używania języka.